Hello Is there anybody in there? Just nod if you can hear me Is there anyone at home? Come on now I hear your feeling down I can ease your pain And get you on your feet again Relax I'll need some information first Just the basic facts Can you show me where it hurts? There is no pain you are receding A distant ship smoke on the horizon You are only coming through in waves Your lips move but I can't hear what you're saying When I was a child I had a fever My hands felt just like two ballons Now I've got that feeling once again I can't explain, you would not understand This is not how I am I have become comfortably numb. I have become comfortably numb.
Zima, zima zima. Co to za zima bez wilczych tropów? Nie sądziłam, że tak bardzo zatęsknię zaleśną drogą. Samotną wędrówką, podążaniem za białą wilczą stopą. Mróz, ciężkie ubrania i wszelka niewygoda teraz wydają się byćoczywistą przyjemnością.
Banał. Czasem trzeba uciec kilka tysięcy km, zatęsknić. Temuulel.
Ostatni raz trafiłam na wilcze tropy, zupełnie ich nie szukając. W Bieszczadach. Właściwie to śpieszyłam się, chciałam jak najszybciej dojść w konkretne miejsce. Najpierw zgubiłam nóż, potem kij a potem …się. Na pocieszenie na swojej ścieżce znalazłam piękne świeże tropy. Potem doszłam tam gdzie dojść miałam, trochę bardziej mokra i spóźniona, zabłocona.
Innym razem było podobnie. Sobibór. Znowu się śpieszyłam, chciałam jak najszybciej dość do samochodu i wrócić do mieszkania. Moje skróty trochę się wydłużyły, no i znalazłam świeży wilczy trop. Po przejściu przez zrąb, kawałek lasu i zamarzniętej brzeziny bagiennej…trop się zatarł, a ja znalazłam drogę do samochodu. Chyba wolałabym pójść dalej.